Gdyby nie – to ten czas

Gdyby nie rok
zmieniający myślenia tok,
wyostrzający uśpiony wzrok,
nagle uciekł gdzieś zmrok

Gdyby z drugiej strony lustra,
tkwiąc tam gdzie głęboka pustka
bezwzględnie zabija serce
na zawsze chce zamknąć usta

Gdyby nie ton,
mówiący od smutku stroń
warto już odejść stąd
daleko byłby wciąż dom

Gdyby nie szum
otaczający nas,
kiedy spotkania czas
złączył wnet oczu blask

Gdyby nie chwili smak
oddalający brak
wpływający na zmysły tak,
żeby zrozumieć świat

Gdyby wokół ten obraz
radził wciąż by się poddać…
w momencie tym to nieważne
mimo zimy, ciepło zasnę

Gdyby nie Ty
nadal suszyłabym łzy,
teraz uśmiech Twój daje
same gwieździste sny

Dodaj komentarz