Maski

Ktoś myślał, że już wygrał
Gdy obserwował łzy
Traci głowy ta hydra
Partnerów mniej do gry
Bo para to nie poker
Nie wszystko ugrasz blefem
Choć idziesz krok za krokiem
To dźwięk ich głuchym echem

Patrzyli jak upadam
Jak idę drogą piekieł
Jak łatwą była zdrada
Tuż po wieczornym kiepie
A myślę sobie teraz
Że nic nie warte słowa
I warto jest umierać
By rodzić się od nowa

Wciąż tańczę nocą w klubie
Gdy ty od dawna śpisz
Choć kroki czasem gubię
To ty w ułudzie tkwisz

Znów budzą się kolejni
Ruszają moją ścieżką
Nie mogą być wciąż wierni
Tym którzy tylko pieprzą
Dwie maski, może więcej
Sam nie wiesz co jest prawdą
Po nożu w każdej ręce
Umarłeś przecież dawno

Myślałam, że upadam
Że dotknę głowa dna
Że życie mnie okrada
Że już nieważną ja
A to się wszystko składa
W wyraźny, jasny plan
I nikt nie podpowiada
Że lepiej żyć wśród ran

Wciąż tańczę nocą w klubie
Gdy ty od dawna śpisz
Choć kroki czasem gubię
To ty w swych maskach tkwisz

Słuchając: Judeline – La falda