Nowy stary rok

Czasem myślę tylko o Tobie, tylko Ciebie mam w głowie, a Ty nic takiego nie powiesz,
swoje myśli w głowie skrobiesz, tajemnicę mi dziś powierz
Żeby lepszym był ten wiersz, o czym myślisz, czego chcesz
Czy Ty o mnie wiele wiesz? Może to być dziś nieważne, życie bywa niewyraźne, jeden woli iść odważnie, drugi spogląda poważne, każda chwila nam coś daje, ja w pragnieniach nie ustaję, a odległe ciepłe kraje, nie wydają mi się rajem, wygrzać można ciało tam, ja to ciepło w sobie mam

Czasem myśli niebezpieczne, czuje tu Twoje powietrze
Ale gdzie Ty teraz jesteś, nasza przestrzeń
Te wspomnienia, część z nich nie do wymówienia
W tej minucie coś się zmienia, kręcę szybko się jak Ziemia, ręce jak dziecko rozkładam
I znów w to wpadam, znów przeszkadzam,
Chyba przesadzam, krok – wysiadam,
Pamiętam wzrok, wtedy ktoś rzucił urok
Mija dziś kolejny rok, robię zawsze wiele fot
Część z nich to jak z tv gniot, wiele wartych wysokich kwot – zapisuję je w pamięci, która czasem film z nich kręci
Może nie wygra Oskara, jednak bezbarwności mówi on nara

Czasem myślę o przeszłości, czegoś nie ma w codzienności, dzisiaj mi tu czegos brak
Choć nie czuje się jak wrak, bardziej jak wolny ptak,
Znam wielu uczuć smak, choć nie wiem czy pasuje Ci frak,
Ale spoko adidasy, więcej dają dzisiaj klasy
Kiedyś każdy chciał do pracy, żeby zgarnąć trochę kasy
Na imprezy na starówce, w Grawitacji, po parówce
Łapałyśmy po miniówce, wolne tańce na domówce
Teraz kawa z mądrą miną: jak tam stary rok Ci minął? Jak z rodziną? Lata płyną
A my dalej obok razem, choć dziś każda z innym przekazem, każde słowo teraz ważę
Kiedyś: Mów – się nie obrażę,
Teraz: nie zrań mnie wyrazem

Za czym tęsknię jeszcze bardzo,
Wspomnieć o tym przecież warto
Że daleko siostra mama, wciąż kochana każda dama
Nie chce wpaść tu w żaden kanał, nie potrzebny jest mi tramal
Akceptuje sytuację, wpadnę chętnie na wakacje
Mam tu spokój, mam tu ciszę, choć ich słów co dzień nie słyszę
W głowie klisze są sprzed lat, gdy każdy walczył o świat
Każdy chciał czegoś wielkiego, dziś nie lekceważę tego, że mam obok siebie niebo
Rozważniej stawiam kroki, w życiu nie chodzi o codzienny popis, nie o polej – popij, nie o paczkę konopii, czy fajek
Wydaje się, że daleko mu do bajek, czasem zjawia się jakiś frajer, który mówi, że ma lepiej a za Facebookiem smutek klepie, uśmiechnięte dodaj zdjęcie – jesteś panem w tym obiekcie

Choć czasem tęsknię za beztroską to nie idę ścieżka wąską, nie jest ona drogą boską, nie cofnęłabym się wstecz, żeby poznać inny skecz, żeby inny dać Ci tekst,
Ty to wiesz, Ty w to wierz

Dodaj komentarz