Spacer
Weź mnie na spacer, nad morze, za rękę
Tam gdzie zobaczę, zrozumiem i będę
Wśród samotności, w miłości, tak pewnie
Łącząc sprzeczności, me serce napełnię
Tą samą stopą, wędrować krok w krok
Nie być antylopą, nie czekać na tygrysa skok
Czuć bezpieczeństwo, spokój, we mnie wiarę
W Tobie to męstwo, błysk w oku, nie ofiarę
W ustach słony smak, szum fal, morze piasku
Wody pełen bak, patrzmy w dal, lecz tylko do brzasku
Potem się rozejdźmy, lecz kroczmy gdzieś obok
Bym ja była sobą, byś Ty też był sobą
Dodaj komentarz