Przez chwilę odpocznę
Przez chwilę nie piszę
Zwyczajnie wolę ciszę
Przez chwilę nie mówię
Marnować słów nie lubię
Przez chwilę nie dzwonię
Nie znaczy, że łzy ronię
Przez chwilę nie czekam
Na drugiego człowieka
Przez chwilę odpocznę
Ustąpią skutki uboczne
Przez chwilę ułożę
Co smutne o tej porze
Po chwili wyruszę
Mą duszę lekko zmuszę
By za siebie nie patrząc
Ruszyła tam gdzie jasność