Taru
Zbyt delikatny
Sen niczym płatek śniegu
Niesiony wiatrem
Szpilki uderzają o zimne kamienie
A ja się mienię, ja się mienię (…)
Zgubiłam gdzieś drogę
Ktoś ukradł mój czas
Padłam na podłogę
Mój dawny blask zgasł (…)
(…) Winisz mnie za smutek
Winisz, gdy jest ciężko,
Że znów lodem skute
Co miało iść lekko (…)
Rozbieraj ze zwykłej bawełny
Z gorącej wełny
Delikatny jedwab poczuj
Gdzieś na uboczu (…)