Wieczność
Marzę by to nie umarło
By czuć zawsze się jak dziś
I choć przyszłość wróżą czarną
Ty niezmiennie mi się śnisz (…)
Marzę by to nie umarło
By czuć zawsze się jak dziś
I choć przyszłość wróżą czarną
Ty niezmiennie mi się śnisz (…)
Czasem wydaje mi się, że piszesz do mnie
Jeszcze parę słów
Chwytam je nieprzytomnie
By zatracić się znów (…)
Wędruję szarością pośród trudnych dni
A przecież żyć chciałam tam, gdzie czas się śni (…)
Gdzieś był w tym sens
Gdzieś była w tym prawda
Gdy skończył się wers
Rzeczywistość zbladła
Budując wciąż zdania, nie stawiając kropki
Do kosza wrzucając teksty jak z ulotki
Wreszcie działa mi aplikacja i publikowanie będzie o wiele łatwiejsze 🙂 Zatem czas uzupełnić zaległości i ruszyć z tematem od nowa 🙂