Bez znaczenia
Chodzę samotnie naszymi drogami
Czując na sobie Twój wzrok
Czy patrzysz na innych tymi oczami
Czy zwalniasz wtedy o krok…
Wieczorne rozluźnienie
Przychodzi wieczór
Znikają osłony
Choćbyś chciał nic nie czuć
Myślisz jak szalony…
I odwrotnie
Zapalam się i spalam
Buduję i rozwalam
Naprawiam i nawalam
Rozpuszczam i zniewalam…
Niebieska grzechotka
Niebieska grzechotka
z czerwoną kulką po środku
Zna myśli moje od samego początku…
Bywa
Bywa, że otacza smutek
Bywa, że lecisz bezwładnie
Bywa, że choć na górze
To się zaszywasz na dnie…
Dokąd
Dokąd ta droga prowadzi
Stawiam nią pewne kroki
Czasem coś na niej zawadzi
Lecz to odsuwam na boki…
Energia
Silna energia płynie między nami
Chociaż się wcale nie dotykamy
Nawet nie dzielimy się spojrzeniami
A ona ziemią przepływa falami…