Co za dzień
Dobrze, że chociaż śniadanie się uśmiechnęło
Bo już w tym domowym szpitalu sama zaczynasz czuć się jak pacjent
Dziś szukałam w groovepad czegoś żywego, żeby dać upust sobie po ciężkim dniu i małej ilości snu z poprzedniej nocy, jednak kompletnie nic…
Z odrobiną flamenco 😉 Między ogarnianiem rzeczywistości a drugą częścią filmu
Byłeś wszystkim co chciałam mieć
W pełne słońce i gdy padał deszcz
Choćbym chciała Cię nadal chcieć
To zniknęło, uleciało gdzieś (…)