Licho
(…) Zawsze jest cicho
Gdy w spokoju rodzi się niepokój
Dlatego licho
Rodzi najmniejsze zwątpienie po zmroku
(…) Zawsze jest cicho
Gdy w spokoju rodzi się niepokój
Dlatego licho
Rodzi najmniejsze zwątpienie po zmroku
Spadł liść na moje biurko
Zielony, pełen energii
A słońce schowane za chmurką
Dodało mu coś jeszcze z chemii (…)
(…) Przejdę tysiące mil
Mogę drogę przejść boso
Tylko żebyś wśród chwil
Na stopach moich był rosą (…)
Byłam tu sama i byłam samotna
Były tu krzyki i bywała otchłań
Było zmęczenie, niezrozumienie
Nadal czasami przechodzą ich cienie (…)
Żyć czy przejść przez życie
Śnić czy spać w spokoju
W przeszłości widzieć ukrycie?
W przyszłości dopatrywać znoju? (…)
(…) I budzę się w szarości dnia
Nieposkładana, jak zwykle, ja
Ciągnę mój wózek, inny swój pcha
Tak krok za krokiem me życie trwa (…)