Stocznia
(…) Niech umysł odpocznie
Niech oczy patrzą w dal
Zbuduje mą stocznię
By płynąć wśród mych fal
(…) Niech umysł odpocznie
Niech oczy patrzą w dal
Zbuduje mą stocznię
By płynąć wśród mych fal
Pali się horyzont
Pali się ziemia
Potykam się ją gryząc
Choć już jej dawno nie ma…
(…) Czystości w pralce
Szuka czyjś umysł – nie mój
W codziennej walce
Czasem po prostu stój
(…) Także tu
W kolejnym na Ziemi dniu
Został uśmiech do snu
Na prześcieradle z lnu
Odpuszczam sentymenty
Wartości bez wartości
Hołdują momenty
Pozornej radości…
Gdy zamykam oczy czuję, zapach morza i ten wiatr
W tłumie, na gorącym piasku – pachniał nasz inaczej świat…
Szukając odpowiedniej chwili
Pędząc za dogodnym momentem
Czy czas się czasem nie pomyli
Pchany życiowym pędem…